Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
17 postów 195 komentarzy

Walka o Polskę

p.e.1984 - Teksty polityczne, historyczne i ekonomiczne autorstwa P.E.1984 (Palmer.Eldritch.1984) - oraz przedruki. Polecam: myslnarodowa.wordpress.com palmereldritch1984.wordpress.com

Jak pseudopatrioci szczują na narodowców

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przez internet przetacza się ofensywa pseudopatriotów i różnych “narodowców” pokroju Stanisława Michalkiewicza, którzy krytyków Powstania Warszawskiego określają jako “sowieciarzy”, “czcicieli knuta” etc., wrogich “niepodległościowym postawom”.

Jak dyżurni pseudopatrioci szczują na narodowców. Ślepa uliczka hagiografii Powstania Warszawskiego – czyli: Trujący Grzyb pseudopatriotyzmu podle atakuje narodowców

Przez internet przetacza się ofensywa PiSowskego chowu pseudopatriotów i różnych “narodowców” pokroju Stanisława Michalkiewicza (“Epigoni celebrują rocznicę”), którzy krytyków Powstania Warszawskiego określają jako moskiewskich „gawnojedów” z endokomuny, “sowieciarzy”, “komuchów”, “czcicieli knuta” etc., wrogich “niepodległościowym postawom”. Tworzone jest wrażenie, że druga strona wyśmiewa żołnierzy AK i drwi sobie z jakichś świętości oraz chce niewolić Polskę jeśli nie poprzez UE, to już na pewno poprzez “Moskwę”. Tymczasem ci “nasi” “patrioci” są rzekomo jedynymi szafarzami “myśli niepodległościowej” i “tradycji powstańczej”.

Czego brakuje w wypowiedziach opisywanych środowisk – to szacunku dla życia Polaków oraz realizmu politycznego i militarnego. Spustoszenie w świadomości i postawach współczesnych Polaków dokonuje się za sprawą afirmacji szastania życiem własnym i innych już nawet nie w imię korzyści narodowych, lecz – “okazania sprzeciwu wobec próby zniewolenia”! Ilu Polaków można posłać w bój bez broni, na pewną śmierć i pewną klęskę w imię “tradycji powstańczej”? Skąd się mają brać racjonalni politycy realizujący realpolitik, jeśli wyborcy są wychowani (przez WIADOMO KOGO) na postawach surrealizmu politycznego i na zdrowych psychicznie polityków nie zagłosują?

Przyjrzyjmy się jeszcze tekstowi Stanisława Michalkiewicza:

Michalkiewicz napisał: Polska obchodzi 68 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Ale nie cała. Rocznicę tę wspominają z pietyzmem spadkobiercy tradycji powstańczej, tradycji niepodległościowej, gotowi ponosić ofiary nie tylko dla niepodległości, ale również – a może nawet przede wszystkim – by dzięki niepodległości móc zażywać wolności we własnym państwie. Ale już tak zwani „realiści”, czyli mówiąc inaczej – czciciele knuta – spoglądają na celebrujących rocznicę wybuchu Powstania z ostentacyjnym lekceważeniem, a nawet pogardą. Nie tyle może nimi gardzą, chociaż nimi oczywiście też – co niepodległościowymi ideałami, do których tamci nawiązują. Dla czcicieli knuta tamten ideał jest po pierwsze – niepojęty, a po drugie – niepokojący, bo wywołuje pytanie o osobistą odwagę.

Michalkiewicz tym sprytnie napisanym akapitem pompuje balon PiSwskiego pseudopatriotyzmu – i deprecjonuje wszelką krytykę. Krytyka PW’44 może być zasadna lub nie – tymczasem “narodowiec” Michalkiewicz koncentruje się nie na opinii, lecz dezawuuje ją głoszących, bez wnikania kto i dlaczego jest “realistą”. Przemilcza drobny fakt, że PW’44 nijak się do żadnej “niepodległości” przyczynić nie mogło. Jeśli ktoś może je czcić – to jako katastrofę narodową. Skutek jest prosty – Michalkiewicz zawczasu, prewencyjnie szczuje swoich czytelników na każdego krytyka. Po jednej stronie, “my”, polakobójczy pseudopatrioci, “niepodległościowcy”, a po drugiej “une” – michnikowszczyzna i ubecja. W ten sprytny sposób nasz naczelny “patriota” III RP wrzucił narodową krytykę powstańczego obłędu (Dmowski był przeciwnikiem opiewanej przez “narodowca” Michalkiewicza jako wzorzec dla Polaków “tradycji powstańczej” – i każdy, kto szanuje polską krew – a narodowcy mają tak w zwyczaju – podziela opinię Dmowskiego) do jednego wora z michnikowszczyzną. No i teraz Polak może pytać PO CO “narodowiec” Stanisław Michalkiewicz to zrobił? Na pytanie odpowiedzi nie udzielam z premedytacją – czytelnik ma kwestię przemyśleć samodzielnie.

Wracając do kampanii oszczerstw pod adresem “czcicieli knuta” – nigdy żaden z narodowców nie krytykował żołnierzy AK za ich heroiczną walkę, bo nawet największy dureń wie, że wypełnili swój obowiązek wobec narodu. Krytyka dotyczy wyboru momentu rozpoczęcia powstania – i oceny zasadności w (geo)politycznych warunkach, w jakich wybuchło. O ile dowódcy AK nie mieli pełnej wiedzy o sytuacji geopolitycznej, o tyle rząd londyński dość szeroką wiedzę posiadał. O ile rząd londyński nie miał pojęcia o sytuacji militarnej w kraju, to wedle wszelkiego prawdopodobieństwa dowódcy powstania mieli świadomość, że moment wybuchu nie jest odpowiedni z militarnego punktu widzenia. Krytyka Powstania Warszawskiego była od początku prowadzona przez trzy środowiska – narodowe, profesjonalistów wojskowych (np. gen. Anders, gen.-prof.J. M. Kirchmayer) i komunistów. Tylko ostatni typ krytyki był propagandą (czerpiącą na dodatek garściami z dorobku intelektualnego dwóch pozostałych środowisk krytycznych). Hagiografia Powstania Warszawskiego to domena piłsudczyków i ich politycznych spadkobierców – oraz pewej liczby antypolskich mącicieli. Nie każda obrona Powstania jest uzasadniona (vide publicystyka Seawolfa) – i nie każda krytyka Powstania jest nieuzasadniona.
Zapraszam do lektury tekstu, w którym czytelnik znajdzie parę nowych dla niego informacji:
PIERWOTNE PLANY OPERACYJNE AK, które w ostatniej chwili porzucili, w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach, Leopold Okulicki, Tadeusz Komorowski, Grzegorz Pełczyński i Antoni Chruściel.

_________________________

Polskie wybory: chory psychicznie pseudopatriota kontra racjonalny zdrajca

To swoisty paradoks polskiej sceny politycznej. Niby-patrioci chowu PiSowskiego (i “narodowcy” pokroju S. Michalkiewicza) opiewają wzorce patriotyzmu polegające na wrzucaniu Polaków w maszynkę do mielenia mięsa (znamienne, jak odległe są te postawy od tego co o powstaniu mówili i pisali – nawet tuż po wybuchu powstania – narodowcy, co o powstaniach pisał Dmowski). Ci, którzy pełnią współcześnie (w “polskim trójkącie bermudzkim”) funkcje dyżurnych zdrajców Polski (PO, michnikowszczyzna, palikociarnia, libertariański klaun Mikke, SLD) formułują oceny bliższe racjonalnej postawie endeków z 1944!
Normalny, zdrowy na umyśle Polak może tylko szczerze nienawidzić obu stron udających konflikt w tej szopce – żadna z nich nie może zaoferować programu ani postawy, która nie odrzuca – albo zdradą narodową, albo – piramidalną głupotą swojej “historiozofii”. W ten sposób na scenie politycznej narodowiec musi wybierać pomiędzy pseudopatriotycznym, histerycznym obłędem podszytym mistycyzmem (“Polska Chrystusem narodów, żeby nie Powstanie, Stalin dotarłby do Renu, ocaliliśmy Europę”) – albo racjonalnymi w ocenie rzezi narodowych zdrajcami.

Pora na wnioski: mit Powstania Warszawskiego jest drugim (co jest pierwszym – nie chcę pisać) kluczem socjotechniki, która zamyka Polakom drogę do racjonalnych postaw narodowych, jest tym, co gwarantuje, że od PiSowskiego “patriotyzmu” nie da się przejść do postaw nacjonalistycznych.

Racjonalne postawy wobec afirmacji samobójczego obłędu (którą, w połączeniu z histeryczną rusofobią, uwiarygadnia się przed Polakami PiS niczym Kuroń z Michnikiem w 1968 na dejmkowskich “Dziadach” – ciekawe dlaczego oni zawsze muszą się uwiarygadniać tym samym?) w końcu zwyciężą. Nawet obecnie są na tyle groźne, że osoby je głoszące są niszczone i oczerniane przez “uną” agenturę, dbającą o to, by Polacy nie dorobili się świadomości narodowej. Jako naród goim Polacy mają wiecznie krążyć w labiryncie pseudopatriotycznych jasełek organizowanych przez “starszych i mądrzejszych” co w ornatach na mszę za Polskę ogonem podzwaniają. Groźny dla “unych” jest również prewencyjnie opluty panslawizm, bo jest naturalną konsekwencją poglądów narodowych. Panslawizm to proste przeniesienie logiki myśli narodowej na poziom rodziny narodów. Słowian dzielą kultury, ale łączy wspólne pochodzenie i wspólny los niewolników. I jeden rabujący ich wróg.

Generalnie nadjordańskich agentów najłatwiej rozpoznaje się właśnie po wrogości wobec panslawizmu i atakowaniu polskich narodowców, którzy próbowali działać jawnie w warunkach PRL (PAX, Grunwald). Dlaczego tak jest? Ośmieszanie panslawizmu to składnik działań zmierzających do politycznej izolacji Polski – i zdania jej na łaskę obecnych “okupantów” oraz ich sojuszników – którzy przecież dużym wysiłkiem doprowadzili Polskę do obecnego stanu. Co do ataku na “endokomunę” – to jednocześnie walka z niebezpiecznymi wzorcami i odreagowanie traumy. Jedynie te organizacje (PAX, Grunwald) stanowiły realne zagrożenie dla władzy “starszych i mądrzejszych”, tylko one kultywowały świadomość narodową i mogły zdobyć masowe poparcie, mogły jawnie głosić swoje poglądy. I głosiły, demaskowały środowisko KOR. Jakże znienawidzony jest dziś i wyśmiany Albin Siwak, jak opluty Bolesław Piasecki, jak sponiewierani są Poręba i Filipski. Dziwne tylko, że jednym głosem woła tu PiSowski “patriota” i Michnik. Niech czytelnik zgadnie, czy to o “Moskwę” się tu rozchodzi, czy o coś innego. Gdyby “Grunwald”, PAX lub inna organizacja narodowa zdobyła społeczne poparcie, to nawet jeśli okrągły stół by przebiegał wewnątrz plemienia, Polacy mogliby wygrać w demokratycznych wyborach po 1989. Niestety pewien prestidigitator ukołysał naród tak, że do dziś się Polacy nie obudzili, mimo, że ręka od dawna w nocniku.

Aktualizacja 13.08.2012 – S. Michalkiewicz gromi panslawistów i “endokomunę” niczym Michnik

Z dużą przyjemnością zauważyłem, że niniejszy tekst został uznany przez S. Michalkiewicza za tak groźny, że raczył poświęcić mu ostatni akapit swojego kolejnego felietonu. Jakości felietonu nie skomentuję (niech czytelnik sam oceni, linkuję poniżej), natomiast ostatni – doklejony na siłę akapit zamieszczę tu w całości, ze względu na to, że demaskuje S. Michalkiewicza:
 

(..)I dopiero na tym tle lepiej rozumiem falę krytyki, jaka pod moim adresem podniosła się ze strony „prawdziwych patriotów”. No dobrze – ale jak właściwie odróżnić prawdziwego patriotę od fałszywego? Na szczęście jeden prawdziwy patriota się wygadał, że po stosunku do panslawizmu i Albina Siwaka. Kto nie popiera panslawizmu i nie uważa Albina Siwaka za jasnego idola, nie jest prawdziwym patriotą, żeby tam nie wiem co. Jest w tym pewna ciągłość, bo w latach 60-tych na Rakowieckiej od panslawistów zaroiło się do tego stopnia, że nie można było splunąć, żeby w jakiegoś nie trafić. Zachwyty nad Albinem Siwakiem pojawiły się później, w ramach odpowiedzi zdrowej części klasy robotniczej na „Solidarność”. Dzięki temu już wiemy, gdzie mieści się kuźnia prawdziwego patriotyzmu.
Źródło: Realismus wszechsłowiański w Parszawie

Warto na wstępie zauważyć, że określony stosunek do “endokomuny” i panslawizmu był uznany za symptom przynależności do grupy zgoła innej niż “prawdziwi patrioci” (no, chyba, że nie polscy; to łatwo sprawdzić rzucając okiem kilka akapitów wyżej). O obowiązku występowania określonego stosunku do “endokomuny” i panslawizmu u narodowców zgoła niczego tam nie napisano.
Ponadto wygląda na to, że pan Stanisław nie odróżnia wciąż przywoływanych “prawdziwych patriotów” od narodowców. Dziwne, bo jest krytykowany z pozycji narodowych, a nie “patriotycznych”, o czym czytelnik powinien w tym miejscu tekstu wiedzieć. O roli panslawizmu w wyciągnięciu Polski z bagna, w jakim się znajduje napisałem tu zbyt mało, spróbuję ten brak uzupełnić w następnych tygodniach. W skrócie – wyrwanie się spod okupacji niemiecko-francusko-“międzynarodowej” wymaga oparcia w sile gwarantującej, że Polska nie stanie się drugą Libią. Taką siłą może być federacja słowiańska. Bez Rosji taka federacja może być zbyt słaba politycznie i militarnie. Dodatkowo – potrzebny jest dostatecznie duży rynek wewnętrzny potencjalnej słowiańskiej alternatywy dla Unii Europejskiej. Czy taka alternatywa jest potrzebna Polakom? Jak dotąd Unia Europejska oznacza dla Polaków katastrofę demograficzną, likwidację przemysłu, bezrobocie, masową emigrację i utratę suwerenności ocierającą się o likwidację państwa polskiego. Wnioski?

Oczywiście spłycenie przez S. Michalkiewicza kwestii “endokomuny” (PAX, “Grunwald”) do A. Siwaka jest kpiną z czytelnika. Niemniej – o Albinie Siwaku najłatwiej wyrobić sobie zdanie, czytając jego książki. Ponieważ nikt nie kupi książki, o której czegoś nie wie, oto kilka próbek:

  1. Albin Siwak o Doladzie Tusku – szokujące wspomnienie; 13.06.1992 (Tusk) Przedstawił (…) swój program pełnej autonomii dla Pomorza (Kaszub), które powinno posiadać, nie tylko własny rząd, ale własne wojsko i własne pieniądze.
  2. Albin Siwak o haniebnych zachowaniach Żydów w czasie okupacji i bezpośrednio po wojnie.
  3. Słowo wstępne do książki „Bez Strachu” Albina Siwaka
  4. Albin Siwak, marszałek Marek Borowski i … nieznane mechanizmy funkcjonowania rzeczywistości polityczno-wydawniczej III RP

No i na koniec można pokusić się o taką refleksję – z perspektywy czasu “zachwyty (, które) nad Albinem Siwakiem pojawiły się później, w ramach odpowiedzi zdrowej części klasy robotniczej na „Solidarność”” wydają się coraz bardziej na miejscu. Bo czym była “Solidarnosć”, komu służyła i jakie dała owoce? Przecież nie te, o których “autorytety” opowiadają w mediach. Czy postawa Siwaka wobec “Solidarności” jest godna zachwytów? Nie wiem. Na pewno – warta refleksji.
_________________________
Na marginesie tych rozważań – kiedy na niepoprawnych chciałem skomentować tekst Seawolfa , pt. “Powstanie – alternatywa?” , moje uwagi były natychmiast usuwane przez moderatora, mimo, że nie zawierały treści obraźliwych bądź naruszających regulamin. Następnie (w ciągu kilku minut) odebrano mi uprawnienia blogera i możliwość komentowania – bez ostrzeżenia lub komentarza ze strony administracji. Ukryto kilka innych moich wpisów o Powstaniu Warszawskim – również bez podania przyczyn. Praktyki na niepoprawni.pl są szkodliwe, ponieważ wypowiedzi mijające się z prawdą historyczną (mity powstańcze) cenzurowane na tym portalu nie są, a wielu poszukujących “wartości” i “patriotyzmu” czytelników pod wpływem “autorytetu” blogerów o nikłej wiedzy historycznej oprze swoje poglądy i postawy o brednie. Notka Seawolfa to panteon najbardziej kłamliwych stereotypów i mitów powstańczych, jakie występują w mitologii tej narodowej katastrofy. Znamienne jest, że podstawowym narzędziem “polemiki” środowisk “patriotycznych”, które od pewnego czasu pluły pod zamieszczanymi przeze mnie tekstami było zgłaszanie każdej mojej wypowiedzi do moderacji.

Źródło:  Jak dyżurni pseudopatrioci szczują na narodowców. Ślepa uliczka hagiografii Powstania Warszawskiego.

KOMENTARZE

  • @lju 12:41:23
    Pan szanowny w ogóle nie pojął o czym traktuje tekst, który raczył szanowny skomentować i ocenić. Powyższy tekst nie upartyjnia powstania, tylko pokazuje, jak afirmacja irracjonalizmu i wychowanie wyborcy w irracjonalizmie przekłada się na wybieranie osób niezrównoważonych do parlamentu. Pokazuję również paradoks polskiej sceny politycznej (sekcja Polskie wybory: chory psychicznie pseudopatriota kontra racjonalny zdrajca).
    Nie wiem, czy szanowny zwraca się do mnie per pluralis majestatis uważając, że tu reprezentuję kogoś oprócz siebie, czy też z innych powodów, niemniej narodowiec, w odróżnieniu od pseudopatrioty wie, że Polak ma obowiązki wobec narodu polskiego, a nie tego, co rożni manipulatorzy czynią desygnatem pojęcia ojczyzna. Obowiązek zaś wobec narodu polega na szacunku dla polskiej krwi i nie szastaniu własną ani cudzą w amoku "patriotycznego" uniesienia.
    W tekście nie widzę ani słowa nawoływania do miłości wobec Rosji, aczkolwiek nie zgadzam się z opinią o "odwiecznej wrogości" Rosjan wobec Polaków. Dostrzegam natomiast wielowiekowe sprytne szczucie Polaków i podżeganie do powstań pozbawionych jakichkolwiek szans na zwycięstwo.
    Co się tyczy antykomunistycznej partyzantki postAK-owskiej i nie tylko, to jak mniemam na potrzeby wypowiedzi lju dostatecznie odpowiedziałem tu: http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/08/10/bajedy-seawolfa-o-powstaniu-warszawskim/#comment_6412444.

    O ONR kiedyś napiszę to i owo - o pewnych "kulisach" dających podstawy do powątpiewania, czy organizacja ta ma coś wspólnego ze swoją nazwą i z ideologią międzywojennych ONRów (nawet ABC, bo o Falandze nie ma co mówić). W skrócie - fuzja z KNP byłaby najuczciwszym rozwiązaniem wobec młodzieży, bo to i tak jedno i to samo.
  • @ AUTOR - MOSKALE "OD WIEKOW" PRZYJAZNI POLAKOM?
    RE: aczkolwiek nie zgadzam się z opinią o "odwiecznej wrogości" Rosjan wobec Polaków.

    --- A na jakiej konkretnej podstawie sie nie zgadzasz? Znaczy, ze twierdzisz, ze wrogosc "Rosjan" do Polakow nie trwa od wiekow?

    Jakies dowody historyczne w tej sprawie?

    Przy okazji, czy cenzurujesz wpisy na tym blogu? Jesli nie, jesli potrafisz rozmawiac jak czlowiek cywilizowany i mezczyzna, chetnie skomentuje tu twoje teksty.

    Wiec?
  • @Pan Marky 13:29:42
    Nie sądzę, żeby dyskusja o "odwiecznej wrogości" Rosjan nawiązywała do problemów poruszanych w notce na tyle, by było uzasadnione dyskutowanie akurat tu na ten temat. Kiedy napiszę notkę o tej "nienawiści" podyskutuję.

    Cenzuruję głupotę i chamstwo. Do głupoty zaliczam również niepojmowanie słowa pisanego i nieprzyjmowanie do wiadomości powtarzanych argumentów. Człowiek cywilizowany i mężczyzna niekoniecznie musi mieć czas na użeranie się z ignorantami i osobami o ograniczonej zdolności pojmowania. Samarytaninem, "Siłaczką" ani masochistą nie jestem. To tyle w kwestiach metadyskusji.
  • *****
    Doskonały tekst.

    Ale do pisowskiej gawiedzi on nie trafi. Ci którzy dzisiaj piszą o potrzebie ofiar i powstańczej tragedii, jak o naszych polskich Termopilach, nie zdają sobie chyba sprawy z tego, że pod Termopilami walczyli doskonale uzbrojeni i wyszkoleni greccy żołnierze, a nie bezbronni cywile i młodzi ludzie bez broni? Tam greccy bohaterowie stanęli do walki z przeważającymi siłami wroga w odpowiednim miejscu i momencie, bohaterowie, którzy w trzystu zatrzymali całą nawalę Perską, dzięki ich poświęceniu cała Grecja mogła się zjednoczyć i przygotować do wojny totalnej z najeźdźcą.

    U nas w Polsce stanęli do walki nasi polscy bohaterowie z przeważającymi siłami wroga bez broni i szans na pomoc ze strony naszych militarnych sojuszników USA i UK (nie wiem na jakiej podstawie dowódcy powstańczy liczyli na pomoc dla powstania warszawskiego od Sowietów?!), ginęli tysiącami, w nierównej walce wysłani na rzeź przez ludzi małych, niekompetentnych opętanych mesjańską ideologią powstań wolnościowych, które nigdy w naszej historii nie odmieniły losu całej Polski i nigdy nie wpłynęły na ówczesne potęgi militarne w tej części Europy, jak i tamtejszego świata.

    To są ci sami ludzie wychwalający powstanie, w którym ponieśliśmy straty wśród najlepszych z najlepszych spośród naszego narodu (Akcja Burza), To są ci sami ludzie wychwalający mit potrzeby poświęcenia naszych zamordowanych w walce z wrogami tylko po to, aby dzisiaj na ich grobach zapalać znicze i aby pisać głupoty o tym, że jakby nie to powstanie, to oni, by już dzisiaj nie mówili i nie pisaliby po polsku. To są ci sami ludzie,, którzy znowu by posłali do walki młodych Polaków bez broni na czołgi i samoloty, których by poświęcili bez chwili zastanowienia podobni do tych, którzy w czasie trwania powstania w Warszawie przesiedzieli je w piwnicach kryjąc się tam, jak szczury i nie oddając z broni, którą posiadali ani jednego strzału (dowódcy powstania!).

    To są ci sami ludzie, którzy gdy przyjdzie godzina próby dla naszej ukochanej Ojczyzny Polski znowu znikną i zapadną się gdzieś pod ziemią, albo do Polski nigdy nie przybędą, aby własnoręcznie o nią walczyć. Natomiast, tak wyśmiewani i obrażani polscy narodowcy znowu staną do walki o Wielką, suwerenną i wolną Polskę w pierwszej linii.

    p.s.

    Niepoprawni pl., to portal żydowski znajdujący się w rękach ludzi przebywających od lat na emigracji o niepewnym pochodzeniu narodowym, piszący tam pod anonimowymi nickami. Nie ma się w takim razie czemu dziwić, że tamtejsi popularni i znani blogerzy, wychwalacze polskich zrywów wolnościowych, które w większości były wspierane i inspirowane przez żydostwo i masonerię, tak chętnie posłali by znowu Polaków na rzeź w ich interesie i po to, aby znowu na trupach Polaków utrzymać władzę w naszej Ojczyźnie w swoich rękach.

    http://www.youtube.com/watch?v=GlkPpUMKomo&feature=player_embedded
  • @p.e.1984 - Reprezentujesz bardzo wysoki poziom hipokryzji.
    "Cenzuruję głupotę i chamstwo. Do głupoty zaliczam również niepojmowanie słowa pisanego i nieprzyjmowanie do wiadomości powtarzanych argumentów."

    Sam sobie zaprzeczasz - przecież siebie nie ocenzurowałeś a na każdym kroku plujesz, naginasz fakty, powtarzasz kłamstwa w myśl zasady, że kłamstwo 100 razy powtórzone stanie się faktem prawdziwym.
    Już na samym początku, każdy - nawet ten kto wcześniej nie natknął się na twoją twórczość - spostrzegł, że jesteś typowym czcicielem knuta, stawiającym wygodne życie za ochłapy z Pańskiego stołu, nad życie na wolności ... nie zawsze dostatnie.
    Tak pisać może tylko ktoś posiadający wybitnie zniewolony umysł:

    "... Przez internet przetacza się ofensywa PiSowskego chowu pseudopatriotów i różnych “narodowców” pokroju Stanisława Michalkiewicza (“Epigoni celebrują rocznicę”), którzy krytyków Powstania Warszawskiego określają jako moskiewskich „gawnojedów” z endokomuny, “sowieciarzy”, “komuchów”, “czcicieli knuta” etc., wrogich “niepodległościowym postawom”. ..."

    Nie dość, że pogardliwie wyrażasz się o patriotach, o ludziach stawiajacych ponad wszystko dobro swojej Ojczyzny, to jeszcze wypłakujesz się w rękaw z powodu - niezasłużonych według ciebie - sankcji na różnych portalach. Tyle że sam (jak tu sygnalizują inni) z upodobaniem korzystasz z możliwości cenzurowania, banowania niewygodnych polemistów. Ale wcale się nie dziwię twemu zachowaniu. Każdy, kto stosuje socjotechniczne sztuczki rodem nie tylko z PRL-u i nagminnie usiłuje na błędnych przesłankach i własnych uprzedzeniach budować tezy "nie do obalenia", nie ma innego wyjścia: Musi kasować niewygodnych komentatorów.
    To ty pompujesz balon komunistycznego pseudopatriotyzmu i deprecjonujesz wszelką krytykę - nie Stanisław Michałkiewicz, "pisowski" ...!
    To swoje wypociny powinieneś wstawić do działu "Bajęd" - nie wypowiedzi Seawolfa!
    http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/08/10/bajedy-seawolfa-o-powstaniu-warszawskim/
  • Żonglowanie etykietami "narodowców", patriotw,panslawistow itp nie moze maskowac prawdy, ze
    Powstanie pod dowodztwem AK z kapitulacją przywracająca ludności i żołnierzom prawa międzynarodowe
    było jedyną szansą na unikniecie zagłady ludności Warszawy W CZASIE PRAWIE POŁROCZNEGO ZATRZYMANIA FRONTU CELEM PRZEDLUŻENIA WOJNY pomimo przytlaczającej przewagi soeieckiej na kierunku berlińskim decydującym o czasie trwania wojny.
    Powstanie uchroniło ludność od zaglady w najlepszym wypadku z glodu i zimna jak leningradczyków po zdominowaniu przez funkcyjnych i folksdojczow tak jak ludność grett-czego sjonistyczni kabotyni i wyznawcy marksistowskiego kultu priorytetu prawd pasożytniczej motywacji nigdy Polakom nie darują.
    Zajęcie WARSZAWY JAKO SOWIECKIEGO PRZYCZUŁKA nie uchroniło by ludności przed zagłada gdyż niemieckie ataki były by zbyt słabe i walki nie mialy by charakteru walk zaciekłych maskującego sowiecką przewagę.
    http://telewidz.nowyekran.pl/post/69102,ludobojcze-zatrzymanie-frontu-na-wisle-w-1944r-i-akcja-burza-w-lublinie
    http://poloniae.nowyekran.pl/post/70269,polscy-powstancy-wyzwolili-kl-warschau-5-sierpnia-1944-roku

    Stalin zupełnie uzależniony od transferu i recepcji INFORMACJI I TECHNOLOGII poprzez wpływy sjonistyczne w wywiadach i władzach aliantów oraz w ZSRR chociaż nie miał zamiaru zajmowania Europy poza ustalonymi strefami wpływów chciał zakończyć wojnę z porównywalną ilością czołgów i samolotów jakimi dysponowali alianci. W lipcu dysponował ponad 4 tysiącami czołgów i ponad 4 tysiącami samolotów (powstańców przez 7 tygodni bombardowało kilka samolotów niemieckich z Okęcia) a w czasie szturmu Berlina miał ich po kilkanaście tysięcy.
    Militarne skutki powstania oraz bezpośrednie straty miały znaczenie drugorzędne w porównaniu z ograniczeniem ludobójstwa walkami w czasie trwania powstania i spowodowaniem, że powstańcy-żołnierze poszli do obozów jenieckich a ludność została ewakuowana przed zimą jeśli nawet do obozów koncentracyjnych to formalnie na internowanie. Np Pierwszy transport do Gross Rozen byl zdominowany przez większość folksdojczów i kolaborantów.
  • @lju 14:15:16
    > Różnimy sie bardzo w poglądach, moim zdaniem człowiek
    > zawsze powinien walczyć o swoją wolność, nie tak jak
    > to widzisz, że Polak winien być niewolnikiem bo w
    > walce o wolność może zginąć część walczących a walka
    > może się nie udać. Mamy zapewne różne pojęcia na
    > Honor i wszystko co z tym związane. Może to kwestia
    > wychowania że dla mnie niewola jest upokorzeniem, dla
    > ciebie zaś dobrym dla Polski stanem, którego nie
    > wolno nigdy zmieniać gdyż wymaga to ofiar.

    Szanowny lju nie dostrzega różnicy pomiędzy posłaniem na rzeź, na umocnienia i bunkry ludzi bez broni a "walką o wolność"? Walka to nie to samo co dobrowolne udanie się na egzekucję/ubój:
    http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/08/11/pw44-bez-broni-meldunki-kontrwywiadu-ak-i-przebieg-walk/

    Nie wiem, jak lju pojmuje honor, ale obawiam się, że narody małe i słabe (w stosunku do okupanta/napastnika), które by tego typu honor uznawały wyginęłyby do nogi. Narodowcom chodzi o coś innego, niż tak pojęty "honor". Niewątpliwie o wolność należy walczyć, kiedy ma się szansę na zwycięstwo inne, niż pyrrusowe. Bo mały to "honor", kiedy z całego narodu po "zwycięskim" boju wolnością przyjdzie się "cieszyć" ostatniemu Polakowi, który przeżył "honorową" walkę o "wolność". Narodowiec myśli zawsze w kategoriach tego, co można za daną ilość polskiej krwi kupić - i czy ta wymiana jest akceptowalna. Nie każda wymiana akceptowalna dla "patrioty" jest akceptowalna dla narodowca.

    > Na temat dzisiejszej polityki dosyć się
    > wypowiadałem, mam jej dość, wszyscy ci politycy są
    > jednakowo antypolscy.
    To lju źle trafił, bo tekst jest akurat o dzisiejszej polityce.

    UWAGA: jeszcze jedna wycieczka ad personam pod moim adresem i lju zakończy karierę tutaj. Hipotezy o moim stosunku do honoru i wolności do tego typu wycieczek należą, o czym lju uczono. Ja nie mam czasu użerać się z każdym "patriotą".
  • @Nathanel 17:42:38
    Kto tutaj szczeka na powstańców?
  • @1normalnyczlowiek 16:51:08
    > Sam sobie zaprzeczasz - przecież siebie nie
    > ocenzurowałeś a na każdym kroku plujesz, naginasz
    > fakty, powtarzasz kłamstwa w myśl zasady, że kłamstwo
    > 100 razy powtórzone stanie się faktem prawdziwym.

    Nie słyszałem o faktach nieprawdziwych. Nie zauważyłem, by rozmówca podał choć jeden konkretny przykład kłamstwa. Tu w ogóle nie ma z czym polemizować, bo nic, poza oszczerstwem nie zostało napisane..

    > Nie dość, że pogardliwie wyrażasz się o patriotach, o
    > ludziach stawiajacych ponad wszystko dobro swojej
    > Ojczyzny,

    Ja jedynie demaskuję żydowskich patriotów i nakręconych przez nich polskich pożytecznych idiotów, którzy starają się czynić z głupoty cnotę, z afirmacji katastrofy narodowej - wzorzec patriotyzmu. Byłoby to bez znaczenia, gdyby nie skutkowało tym, że w polskiej polityce z powodu ukształtowania postaw otumanionych Polaków mają rację bytu niezrównoważeni emocjonalnie politycy, a zrównoważeni psychicznie są deprecjonowani. Co o PW'44 pisał jeszcze zanim się skończyło gen. Anders?

    > to jeszcze wypłakujesz się w rękaw z powodu -
    > niezasłużonych według ciebie - sankcji na różnych
    > portalach.
    Bynajmniej nie wypłakuję się - lecz ostrzegam potencjalnych czytelników, że to, co widzą na tych portalach jest spreparowane. Dotychczas żadna z sankcji nie została uzasadniona przez administratorów salon24, mimo indagowania ich w tych kwestiach, zaś na niepoprawni.pl po bezprawnym zablokowaniu konta i odebraniu roli blogera - na siłę dorobiono do szykan uzasadnienie.

    > Tyle że sam (jak tu sygnalizują inni) z
    > upodobaniem korzystasz z możliwości cenzurowania,
    > banowania niewygodnych polemistów.
    Korzystam z tej opcji z dużym obrzydzeniem wyrzucanymi "polemistami", których zachowanie sprowadza się do bełkotu, oszczerstw i ad personam. Ponadto - ponieważ, jak przystało na agenturę - swołocz ta działa w stadach - trudno jest odpowiedzieć na każdą durnotę, którą wysmażą w pijanym widzie. Cenzura oszczędza więc czas, który jest marnowany bezproduktywnie na pisanie odpowiedzi do takich komentarzy jak szanownego "1normalnyczlowiek"-a.

    > Ale wcale się nie
    > dziwię twemu zachowaniu.
    Bo też cierpliwość każdego na oszczerstwa i durnotę jest ograniczona. Tak samo jak czas, który można przeznaczyć na polemiki z czymś polemik niewartym.

    > Każdy, kto stosuje
    > socjotechniczne sztuczki rodem nie tylko z PRL-u i
    > nagminnie usiłuje na błędnych przesłankach i własnych
    > uprzedzeniach budować tezy "nie do obalenia", nie ma
    > innego wyjścia: Musi kasować niewygodnych komentatorów.
    Które to sztuczki socjotechniczne? Na których błędnych przesłankach? Na jakich uprzedzeniach? Jeśliś waść zdolny obalać, to obalaj.

    > To ty pompujesz balon komunistycznego
    > pseudopatriotyzmu i deprecjonujesz wszelką krytykę -
    > nie Stanisław Michałkiewicz, "pisowski" ...!
    Ja Polakom przypominam, jak o szafowaniu polską krwią myśli strona narodowa (a nie współczesne podróby udające obóz narodowy). I pokazuję, katastrofalne dla polskiej sceny politycznej, skutki forsowania absurdalnych i polakobójczych wzorców patriotyzmu.

    Widać, że polemizuję z czymś pozbawionym treści i myśli. Jak takich wypowiedzi nie kasować, jeśli polemika z nimi niczego nie wnosi do dyskusji, bo nie zawierają argumentacji?
  • @telewidzacy 17:01:12
    > Żonglowanie etykietami "narodowców", patriotw,panslawistow
    > itp nie moze maskowac prawdy, ze
    > Powstanie pod dowodztwem AK z kapitulacją przywracająca
    > ludności i żołnierzom prawa międzynarodowe
    > było jedyną szansą na unikniecie zagłady ludności Warszawy W
    > CZASIE PRAWIE POŁROCZNEGO ZATRZYMANIA FRONTU CELEM
    > PRZEDLUŻENIA WOJNY pomimo przytlaczającej przewagi
    > soeieckiej na kierunku berlińskim decydującym o czasie
    > trwania wojny.
    Ciekawe w takim razie, co działo się przez te pół roku w Rumunii, Jugosławii, pod Budapesztem, w Czechosłowacji, nad Bałtykiem? Ciekawe, dlaczego Berlina nie zajęto z marszu w trakcie ofensywy styczniowej z 1945, bo przecież wtedy przewaga na odcinku berlińskim była jeszcze większa (w końcu to i owo Niemcy stracili w Ardenach i w trzech operacjach budapesztańskich)?
    Gdzie w stenogramach narad KG AK pada odwołanie do tej "szansy na unikniecie zagłady ludności Warszawy" jako jednego z czynników wpływających na decyzję o powstaniu, podjętą w takich okolicznościach, jak te tu: http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/08/01/powstanie-warszawskie-krytyka-narodowa/ ?

    > Powstanie uchroniło ludność od zaglady w najlepszym wypadku
    > z glodu i zimna jak leningradczyków po zdominowaniu przez
    > funkcyjnych i folksdojczow tak jak ludność grett-czego
    > sjonistyczni kabotyni i wyznawcy marksistowskiego kultu
    > priorytetu prawd pasożytniczej motywacji nigdy Polakom nie
    > darują.
    Doprawdy? Czy pisał o tym Kirchmayer? Przygoński? Ciechanowski? Którykolwiek poważny historyk? W której recenzowanej publikacji? Ciekawe słowotwórstwo, ale bardzo wątpię, czy wyłącznie "sjonistyczni kabotyni i wyznawcy marksistowskiego kultu priorytetu prawd pasożytniczej motywacji" poddadzą w wątpliwość stawianą tu hipotezę.

    > Zajęcie WARSZAWY JAKO SOWIECKIEGO PRZYCZUŁKA nie uchroniło
    > by ludności przed zagłada gdyż niemieckie ataki były by zbyt
    > słabe i walki nie mialy by charakteru walk zaciekłych
    > maskującego sowiecką przewagę.
    Czy jest ktoś, kto potrafi powiedzieć, co to powyżej w ogóle oznacza? Abstrahując już od błędu ortograficznego w słowie przyczółek.

    > http://telewidz.nowyekran.pl/post/69102,ludobojcze-zatrzymani
    > e-frontu-na-wisle-w-1944r-i-akcja-burza-w-lublinie
    > http://poloniae.nowyekran.pl/post/70269,polscy-powstancy-wyzw
    > olili-kl-warschau-5-sierpnia-1944-roku
    Ok, ale czy wyzwolenie KL Warschau i położenie kresu ludobójstwu było jakoś omawiane jako cel/motyw rozpoczęcia powstania? Co o tym pisze Ciechanowski?

    > Stalin zupełnie uzależniony od transferu i recepcji
    > INFORMACJI I TECHNOLOGII poprzez wpływy sjonistyczne w
    > wywiadach i władzach aliantów oraz w ZSRR chociaż nie miał
    > zamiaru zajmowania Europy poza ustalonymi strefami wpływów
    > chciał zakończyć wojnę z porównywalną ilością czołgów i
    > samolotów jakimi dysponowali alianci. W lipcu dysponował
    > ponad 4 tysiącami czołgów i ponad 4 tysiącami samolotów
    > (powstańców przez 7 tygodni bombardowało kilka samolotów
    > niemieckich z Okęcia) a w czasie szturmu Berlina miał ich po
    > kilkanaście tysięcy.
    Czy to ma jakiekolwiek znaczenie dla oceny osób odpowiedzialnych za rozkaz rozpoczęcia walk w Warszawie, bądź oceny roli afirmowania surrealistycznych postaw wobec tragedii narodowej dla aberracji na polskiej scenie politycznej?

    > Militarne skutki powstania oraz bezpośrednie straty miały
    > znaczenie drugorzędne w porównaniu z ograniczeniem
    > ludobójstwa walkami w czasie trwania powstania
    Kto i gdzie o tym pisał w recenzowanej pracy historycznej?
    Ciekawe, co o wyczynach internetowych "patriotów" myślą ludzie, którzy wyszli z Warszawy tą drogą, co Wanda Lurie ...

    > i spowodowaniem, że powstańcy-żołnierze poszli do obozów
    > jenieckich
    Z ciekawostek, dowództwo AK mogło skapitulować na prawach kombatanckich już 18 sierpnia 1944, ofertę wysunął sam von dem Bach:
    http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=20&t=130552
    > a ludność została ewakuowana przed zimą jeśli
    > nawet do obozów koncentracyjnych to formalnie na
    > internowanie. Np Pierwszy transport do Gross Rozen byl
    > zdominowany przez większość folksdojczów i kolaborantów.
    150-200 tys. cywilów miasta nie opuściło nigdy. To, co zostawili za plecami wkrótce przestało przypominać miasto. Kraków, Poznań, Łódź stały dalej, przetrwały wojnę, ich ludność przeżyła. Kraków był zaminowany i miał być wysadzony. Warszawa - nie była zaminowana. Poznań był zamieniony w miasto-twierdzę. Pół roku pod okupacją, bez żadnych powstań ...

    A teraz pytanie - jak w ogóle z taką "wiedzą" polemizować? Ile dobrej woli potrzeba, żeby takich "mądrości" nie kasować z marszu, bo na polemikę szkoda czasu? Tu można co najwyżej odesłać do książek. Albo - do łopaty.
  • @Nathanel 17:42:38
    > Gdzie i na na co byscie psubraty szczekali, taj jak na
    > Powstańców
    > gdyby Powstanie otrzymało nalezyte wsparcie: broń,żywność i
    > leki (ludzi było pod ostatkiem) i zakończyło się opanowaniem
    > Warszawy?Czy wówczas wasi sprzymierzeńcy stojący z bronia u
    > nogi na drugim brzegu Wisly wróciliby do Moskwy?

    Nie chce mi się pisać, tu już to rozważano:
    http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=20&t=127773

    W skrócie - nie ma takiej możliwości, żeby Niemcy odpuścili miasto na ostatniej przeszkodzie wodnej przed granicą Rzeszy. 35 000 słabo wyszkolonych osób nawet z PIATami i bronią maszynową zostałoby pokonane bez większego wysiłku, po opanowaniu sytuacji na przyczółkach (hasło do sprawdzenia: "zmechanizowany Tannenberg") mieli dość rezerw.
    Ponadto polecam uwadze mały szczegół: http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/08/01/powstanie-warszawskie-krytyka-narodowa/
  • @lju 19:57:54
    > Przede wszystkim zobacz sobie jak wyglądało powstanie w
    > Pradze, o czym już ci pisałem, ludzie tam spontanicznie wyszli
    > prać Niemców. Powstanie w Warszawie było nieuniknione
    Koń by się uśmiał. Zdezroganizowana cywilbanda w Pradze to nie stołeczne AK. Spontaniczny wybuch napalonej AKowskiej młodzieży?!? Po pierwsze to obraża ich jako zaprzysiężonych żołnierzy: http://predatorxl.salon24.pl/438087,warszawa-nie-miala-walczyc , po drugie - czyni z nich szaleńców-samobójców, bo oni od kilku dni przed godziną "W" znali swoje zadania i wiedzieli, czym mają te zadania wykonywać. To znaczy - wiedzieli, że z tym, co mają praktycznie na pewno nie uda im się zadań zrealizować (stan morale był na tyle niepokojący, że zdecydował się o nim zameldować szef kontrwywiadu AK: http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/08/11/pw44-bez-broni-meldunki-kontrwywiadu-ak-i-przebieg-walk/

    > zostało przeprowadzone jak być mogło najlepiej.
    Czy tak wygląda to "najlepiej":
    http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/08/11/pw44-bez-broni-meldunki-kontrwywiadu-ak-i-przebieg-walk/
    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/08/01/powstanie-warszawskie-krytyka-narodowa/
    ??????????????????????????

    > Możesz mnie zablokować. Ja uważam że tacy jak ty nie mają
    > pojęcia o tym co pojęcia Honor i Wolność oznaczają.
    Z wielką przyjemnością zbanuję.

    > Siedzisz
    > sobie wygodnie na krzesełku i ośmielasz się oceniać ludzi
    > którzy walczyli o wolność - to takie typowe dla sowieciarzy.
    Niech lju poczyta tekst, pod którym komentuje, to zauważy, że nie tych, którzy walczyli o wolność oceniam, tylko tych, którzy nadużyli zaufania żołnierzy-ochotników i posłali ich z gołymi rękami na rzeź, nie zadbawszy o jakąkolwiek pomoc od któregokolwiek z aliantów. Oceniam tych, którzy znając historię mjr Hubala i niemieckich odwetów na ludności cywilnej (ale przecież był i Wawer, były represje po Akcji pod Arsenałem, wiadomo do czego okupant jest zdolny). I tych, którzy szkodzą narodowi polskiemu promując antynarodowe wzorce pseudopatriotyzmu.
  • BRAWO
    DOBRY CZYTELNY TEKST Z ARGUMENTAMI TAK TRZYMAĆ
    MANEKINY TEGO NIEZROZUMIEJA ALE PRAWDZIWI LUDZIE DOBREJ WOLIO OWSZEM

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930